<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AleKulturka &#187; 3/6</title>
	<atom:link href="http://www.alekulturka.com/tag/36/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.alekulturka.com</link>
	<description>blog z kulturą</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Jun 2014 18:49:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Prawda jest jak dupa &#8211; każdy ma swoją</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jul 2013 18:17:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Michael Palin]]></category>
		<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[Prawda]]></category>
		<category><![CDATA[Satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Insignis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Prawda&#8221; Michaela Palina &#8211; 3/6 Dużo się po tej książce spodziewałem. Kiedy ją prezentowałem w swoim cyklicznym przeglądzie nowości na YouTube niemal piałem z zachwytu. Tak to jest jak się człowiek napali to nawet jak dostanie do ręki dobrą książkę to w końcu i tak jest zawiedziony.   Co tu dużo mówić: książka [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html">Prawda jest jak dupa &#8211; każdy ma swoją</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div>
<div><a href="http://3.bp.blogspot.com/-7Omtl-F1iM8/UfFb1MzzCpI/AAAAAAAAa68/_2VOeIxb2TE/s1600/michael+palin+prawda+ok%C5%82adka.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-7Omtl-F1iM8/UfFb1MzzCpI/AAAAAAAAa68/_2VOeIxb2TE/s400/michael+palin+prawda+ok%C5%82adka.jpg" width="262" height="400" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Prawda&#8221; Michaela Palina &#8211; 3/6</h2>
<div><b>Dużo się po tej książce spodziewałem. Kiedy ją prezentowałem w swoim cyklicznym przeglądzie nowości na YouTube niemal piałem z zachwytu. Tak to jest jak się człowiek napali to nawet jak dostanie do ręki dobrą książkę to w końcu i tak jest zawiedziony.</b></div>
<div><b> </b></div>
<div>Co tu dużo mówić: książka przegrała zakończeniem &#8211; naiwnym i przewidywalnym. Pamiętacie jak przy okazji najnowszych książek Terry`ego Pratchetta ganiłem go za umoralnianie na siłę? W tej książce dostrzegam ten sam problem. Niby jest morał i nawet sensowne przesłanie, ale polotu zabrakło.</div>
<div></div>
<div>Tak samo u Pratchetta jak i u Palina. Nie chcę być okrutny, ale czy to się dzieje z ludźmi z wiekiem czy co? Nigdy bym nie posądzał o brak finezji i talentu obydwu Brytyjczyków, a jednak właśnie to u nich obserwuję. Jak ludzie z taką wyobraźnią mogą zarzynać własną twórczość pisząc wprost? Po to wynaleziono literaturę, żeby bawić się wyobraźnią, środkami wyrazu, a nie wbijać do głowy mądrości jak młotkiem.</div>
<div></div>
<h3>Prawda jest jak dupa &#8211; każdy ma swoją</h3>
<div>Śródtytuł to mini streszczenie książki, która jak się nietrudno domyślić, traktuje o poszukiwaniu prawdy. Keith Mabbut &#8211; niespełniony pisarz i dziennikarz poszukuje prawdy o Hamishu Melville`u, słynnym ekologu i obrońcy praw człowieka. Jak to zwykle bywa sam Keith ma swoją prawdę o Hamishu, wydawca książki ma prawdę zupełnie inną, sam Melville pokazuje światu jedną twarz, a chyba nie zaspoileruję, jeśli powiem, że dla siebie skrywa zupełnie inną. Czuję się upoważniony to podania tych informacji bo one znajdują się w opisie z okładki.</div>
<div></div>
<div>I teraz mam zagwozdkę czy to opis z okładki zdradza za dużo, czy to historyjka o pisaniu biografii jest tak prosta, że aż prostacka. Oczywiście po drodze znajdzie się kilka ciekawych żartów sytuacyjnych, ciekawostek i smaczków co nie zmienia faktu, że to po prostu wakacyjne czytadło.</div>
<div></div>
<div>Sprawnie napisane, ale jednak czytadło na plażę czy do pociągu. Jeśli tę książkę przeczytacie to szybko o niej nie zapomnicie. W dyskusji o istocie prawdy nigdy nie przywołacie literackiego przykładu Hamisha Melville`a &#8211; bo o oczywistościach się nie dyskutuje.</div>
<div></div>
<div>Nie odradzam tej książki, ale zdecydowanie wycofuję się ze swojego entuzjazmu, kiedy opowiadałem o premierze tej książki. <b>&#8222;Prawda&#8221; Michaela Palina</b> to zdecydowanie Mercedes na półce z wakacyjnymi książkami. Czyta się miło, sprawnie i szybko &#8211; można się uśmiechnąć i nie wysilić za bardzo szarych komórek.</div>
<div></div>
<div>Wśród ogółu książek to zaledwie Volksvagen. Solidny, ale bez wodotrysków <img src="http://www.alekulturka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </div>
<div></div>
<div>Recenzja książki &#8222;Prawda&#8221; Michaela Palina powstała dzięki wydawnictwu</div>
<div><a href="http://www.insignis.pl/" target="_blank" rel="nofollow"><img alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-hDvuKqc4_FU/UfFqjdNgepI/AAAAAAAAa7M/wMdeSSO9j1c/s200/insignis+wydawnictwo+logo.jpg" width="200" height="116" border="0" /></a></div>
</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html">Prawda jest jak dupa &#8211; każdy ma swoją</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/07/prawda-jest-jak-dupa-kazdy-ma-swoja.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko się kręci wokół smalcu</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Jun 2013 16:38:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Piąty Elefant]]></category>
		<category><![CDATA[Satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Dysku]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/wszystko-sie-kreci-wokol-smalcu/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Piąty Elefant&#8221; Terry`ego Pratchetta &#8211; 3/6 Chociaż w chronologii Pratchett`owskiej serii o Straży Miejskiej Ankh-Morpork to nie jest ostatnia książka, to właśnie ją zostawiłem sobie na deser. I bardzo dobrze bo ostatnia jak dotąd książka &#8222;Niuch&#8221; była nie do przełknięcia. Ta książka, chociaż średnia, była o niebo lepsza od ostatniej, ale niestety gorsza [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html">Wszystko się kręci wokół smalcu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div>
<div><a href="http://4.bp.blogspot.com/-txppdyQF8qo/UbdJKQjdR-I/AAAAAAAAalQ/JdiooY_k6VQ/s1600/piaty-elefant-pratchett+recenzja.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-txppdyQF8qo/UbdJKQjdR-I/AAAAAAAAalQ/JdiooY_k6VQ/s320/piaty-elefant-pratchett+recenzja.jpg" width="219" height="320" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Piąty Elefant&#8221; Terry`ego Pratchetta &#8211; 3/6</h2>
<div><b>Chociaż w chronologii Pratchett`owskiej serii o Straży Miejskiej Ankh-Morpork to nie jest ostatnia książka, to właśnie ją zostawiłem sobie na deser. I bardzo dobrze bo ostatnia jak dotąd książka &#8222;<a href="http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html" target="_blank">Niuch</a>&#8221; była nie do przełknięcia. Ta książka, chociaż średnia, była o niebo lepsza od ostatniej, ale niestety gorsza od książek rozpoczynających cykl: &#8222;Straż! Straż&#8221; i &#8222;Zbrojni&#8221;.</b></div>
<div></div>
<div>Dostrzegłem w tej książce dużo cech za, które uwielbiam Pratchetta. Przede wszystkim niebanalne i absurdalne pomysły. Być może wiecie już, że Świat Dysku to płaska ziemia oparta na grzbietach czterech słoni, które stoją z kolei na grzbiecie potężnego żółwia?</div>
<div></div>
<div>Jeżeli macie takie informacje o Świecie Dysku to czas najwyższy je uaktualnić. Słoni kiedyś było pięć! Jeden z nich jednak spadł z żółwia i niezwykle pechowo rozbił się o powierzchnię ziemi, którą miał podtrzymywać.</div>
<div></div>
<h3>Szmal(ec)</h3>
<div></div>
<div>Tak powstał Chocapic&#8230; znaczy złoża smalcu. Niezwykle cenne złoża smalcu. Właściwie bezczelnie bezcenne złoża smalcu. Pech chciał, że miejsce pradawnej tragedii nie przynosi całkiem realnych profitów bogatemu Ankh-Morpork, a nieokrzesanym zagraniczniakom o dziwnej kulturze i języku.</div>
<div></div>
<div>Jak tu się dostać to tych nomen omen tłustych złóż? Wojna to byłoby zbyt prostackie rozwiązanie &#8211; kanały dyplomatyczne wydają się być o wiele lepszą drogą. Misja stworzenia korpusu dyplomatycznego przypada znanemu z poprzednich książek komendantowi Vimesowi.</div>
<div></div>
<div>Barwne postaci rzucone w sam środek absurdalnych sytuacji &#8211; można się pośmiać. To niewątpliwa zaleta.</div>
<div></div>
<div>Wady? Raczej jedna. WTÓRNOŚĆ. Odnoszę wrażenie, że Pratchett porusza ciągle jeden temat. Równości  i równouprawnienia, piętnowania polityki i ośmieszania stereotypów.</div>
<div></div>
<div>Jak zwykle to wyśmiewani i niedoceniani zagraniczniacy okażą się mądrzejsi i bardziej honorowi niż zepsute Ankh-Morpork, a wszystko skończy się miło i szczęśliwie. Naprawdę nie jestem rasistą, ale czuję przesyt tym umoralnianiem na siłę. Czasami czuję się jakby Pratchett miał swoich czytelników za niemoralnych tępaków.</div>
<div></div>
<div>Czytając naprawdę mam nadzieję, żeby jakaś ciemiężona w Świecie Dysku rasa okazała się naprawdę zła, a nie zbyt nieśmiała na pokazanie swojego prawdziwego oblicza. Tej serii przydałoby się prawdziwe trzęsienie ziemi, ulice powinny spłynąć krwią a normy moralne mogłyby stracić swoją idealną ostrość. To się robi nudne po prostu.</div>
<div></div>
<div>Co nie zmienia faktu, że Pratchetta jak najbardziej polecam. Jeżeli nie przesadzicie z dawkowaniem to nie odczujecie tego co ja <img src="http://www.alekulturka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" />  Warto czytać od początku i przestać jak zaczniecie się nużyć. Naprawdę z tomu na tom jest coraz gorzej i nie ma co żałować, że się nie dokończyło serii. Warto jednak znać Pratchetta ze szczytowej formy.&nbsp;</p>
<ul>
<li>Straż! Straż!</li>
<li>Zbrojni</li>
<li><a href="http://www.alekulturka.com/2013/04/na-glinianych-nogach-terryego-pratchetta.html" target="_blank">Na glinianych nogach</a></li>
<li><a href="http://www.alekulturka.com/2012/05/bogowie-honor-ankh-morpork-terry.html" target="_blank">Bogowie, honor, Ankh-Morpork</a></li>
<li><b>Piąty Elefant</b></li>
<li>Straż nocna</li>
<li>Łups</li>
<li><a href="http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html" target="_blank">Niuch</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
</div>
<div></div>
<h3>Sylwetka Terry`ego Pratchetta</h3>
<div></div>
<div></div>
</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Wszystko się kręci wokół smalcu' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html">Wszystko się kręci wokół smalcu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/06/wszystko-sie-kreci-woko-smalcu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GHOSTMAN: Zabili go, ale uciekł</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2013 15:53:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Ghostman]]></category>
		<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Roger Hobbs]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/ghostman-zabili-go-ale-uciekl/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Ghostman&#8221; Rogera Hobbsa 3/6 Co to za przestępca, który nie wymachuje bronią, nie miażdży młotkiem palców kolesi z przeciwnej drużyny, ani nawet nie ma gustownego tatuażu na ramieniu? To &#8222;Ghostman&#8221; &#8211; jego zadaniem jest zniknąć razem z brudnymi pieniędzmi i pomóc zrobić to samo tym badassom, którzy w czasie napadu jednak musieli trochę [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html">GHOSTMAN: Zabili go, ale uciekł</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://3.bp.blogspot.com/-D4Nx1NULd1o/UVRCHgo9S6I/AAAAAAAAZ4k/GvYK2UDkPUg/s1600/ghostman+roger+hobbs+okladka.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-D4Nx1NULd1o/UVRCHgo9S6I/AAAAAAAAZ4k/GvYK2UDkPUg/s320/ghostman+roger+hobbs+okladka.jpg" width="200" height="320" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Ghostman&#8221; Rogera Hobbsa 3/6</h2>
<div><b>Co to za przestępca, który nie wymachuje bronią, nie miażdży młotkiem palców kolesi z przeciwnej drużyny, ani nawet nie ma gustownego tatuażu na ramieniu? To &#8222;Ghostman&#8221; &#8211; jego zadaniem jest zniknąć razem z brudnymi pieniędzmi i pomóc zrobić to samo tym badassom, którzy w czasie napadu jednak musieli trochę postrzelać.</b></div>
<div></div>
<div>Z twarzy niepodobny do nikogo, nie pamięta nawet swojego prawdziwego imienia i nazwiska, kiedy jednak trzeba &#8211; potrafi wcielić się w każdą rolę.</div>
<div></div>
<div>Musisz posprzątać na miejscu akcji? Wyślij tam Ghostmana! On uprzejmie wylegitymuje się perfekcyjnie podrobionym dokumentem, pośle uroczy uśmiech technikom na miejscu zbrodni,  żaden mięsień na twarzy mu nie zadrży w czasie wkładania dowodów do torebki po drugim śniadaniu, a potem wszelki ślad po nim zaginie. Jego tropem ruszy FBI i Interpol i wiecie co? Niczego nie znajdą!</div>
<div></div>
<h3>Zabili go, ale uciekł</h3>
<div></div>
<div><b>Oryginalny i fascynujący</b> - taki jest główny bohater tej książki. Wielka szkoda, że został rzucony w sam środek najbardziej oklepanej i wyświechtanej hollywodzkiej fabuły pod słońcem. Gdyby chodziło tylko o nieudany skok na kasyno i gangsterskie porachunki to nie miałbym nic przeciwko. Trudno wymyślić coś innego w <a href="http://www.alekulturka.com/search/label/Thriller" target="_blank">thrillerze</a>.</div>
<div></div>
<div>Najbardziej bolał mnie filmowy, skrótowy i schematyczny sposób opisywania świata przedstawionego. W czasie lektury czułem się jakbym czytał scenariusz filmu. Rewelacyjnego, pełnego zwrotów akcji i widowiskowych scen, ale jednak powieść rządzi się innymi prawami.</div>
<div></div>
<div>Miałem wrażenie, że autor książki to prostu fan filmów spod znaku &#8222;zabili go, ale uciekł&#8221;, który skompilował kilka najlepszych scen nie mając przy tym pojęcia o pracy policji, bankowców, działaniu sejfów i broni. Brak jakiekolwiek wyjaśnienia działania super najnowocześniejszych zabezpieczeń i niczym nie umotywowana łatwość ich obchodzenia  aż razi w oczy.Do tego strzały z przyłożenia nie wyrządzające żadnej szkody postrzelonemu, rozdeptanie telefonu obcasem jako metoda uniknięcia wszelkich prób namierzenia, wrzucenie zapałki do baku samochodu skutkującego spektakularnym wybuchem, bezproblemowa ucieczka z podziemnego parkingu obleganego przez kilkuset policjantów, wozy bojowe i helikoptery i wiele innych podobnych kwiatków&#8230;</p>
</div>
<div></div>
<div>W czasie seansu można żłopać colę i cieszyć się z miło spędzonego czasu przy akompaniamencie strzałów i pisku opon. Czytanie książki to jednak czynność sprzyjająca myśleniu. Serwowanie na kartach powieści praw fizyki wymyślonych przez hollywodzkich scenarzystów to nie najlepszy pomysł.</p>
<h3>Film będzie lepszy</h3>
<div>Opis na okładce informuje, że prawa do ekranizacji po zaciekłych bojach kupiło studio &#8222;Warner Bros&#8221;. Dobrze zrobili bo to jest scenariusz na filmową superprodukcję. Jeśli jeszcze na ekranie uda się nadać odrobinę głębi głównemu bohaterowi tak jak to ma miejsce w książce to sam kupię bilet na seans.</div>
<div></div>
<div>Opis z okładki ogłasza debiut Rogera Hobbsa &#8222;wkroczeniem do grona najbardziej cenionych twórców thrillerów&#8221;. Śmiem wątpić&#8230; &#8222;GHOSTMAN&#8221; to przeciętna książka. Jednym spodoba się bardziej innym mniej, ale świata nie zawojuje.<b>Zobacz jak GHOSTMAN prezentuje się w ręku i co czytałem w marcu 2013 oprócz niego?</b></p>
<p>&nbsp;</p>
</div>
<div></div>
<div>Recenzja książki &#8222;GHOSTMAN&#8221; Rogera Hobbsa powstała dzięki</div>
<div><a href="http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000" target="_blank" rel="nofollow"><img alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-xDqS57Vg3xI/ULdfnsuUsSI/AAAAAAAAYWU/DPLoFY539V4/s1600/rebis+logo.jpg" border="0" /></a></div>
</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='GHOSTMAN: Zabili go, ale uciekł' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html">GHOSTMAN: Zabili go, ale uciekł</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/03/ghostman-zabili-go-ale-uciek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bralczyk Ogórek &quot;Kiełbasa i sznurek&quot;</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Feb 2013 16:36:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Bralczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Ogórek]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/bralczyk-ogorek-kielbasa-i-sznurek/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Moja ocena 3/6 Jak poprosić o pięć egzemplarzy pisma &#8222;Doba&#8221;? Bardzo dobra nazwa, a tak się marnuje. Jerzy Bralczyk w książce napisanej wspólnie z Michałem Ogórkiem przytacza anegdotkę o piśmie, które miało się tak nazywać. Ten i inne językowe dziwy są zazwyczaj punktem startu do ciekawych rozmyślań.    Myślę, że autorów książki nie trzeba nikomu [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html">Bralczyk Ogórek &quot;Kiełbasa i sznurek&quot;</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<table cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://3.bp.blogspot.com/-faZzf211NSg/UR-ensotfpI/AAAAAAAAZO0/7NpGfht6IeY/s1600/65037-kielbasa-i-sznurek-jerzy-bralczyk-1.jpg"><img class="alignnone" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-faZzf211NSg/UR-ensotfpI/AAAAAAAAZO0/7NpGfht6IeY/s320/65037-kielbasa-i-sznurek-jerzy-bralczyk-1.jpg" width="239" height="320" border="0" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td>Moja ocena 3/6</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2>Jak poprosić o pięć egzemplarzy pisma &#8222;Doba&#8221;?</h2>
<div><b>Bardzo dobra nazwa, a tak się marnuje. Jerzy Bralczyk w książce napisanej wspólnie z Michałem Ogórkiem przytacza a</b><b>negdotkę o piśmie, które miało się tak nazywać</b><b>. Ten i inne językowe dziwy są zazwyczaj punktem startu do ciekawych rozmyślań. </b></div>
<div><b> </b></div>
<div>Myślę, że autorów książki nie trzeba nikomu przedstawiać. Obydwoje znani są z mistrzowskiego posługiwania się językiem ojczystym. Nie dodaję, że naszym językiem ojczystym, bo ojczysty mamy tylko my. Reszta narodów ma języki matczyne, wiedzieliście?</div>
<div></div>
<div>Matka to zdecydowanie kobieta, co ciekawe rodzaju żeńskiego jest  rzeczownik apostazja. Apostazja to słowo pochodzące z języka łacińskiego, a współczesną łaciną jest angielski.</div>
<div></div>
<h4>Dygresja na dygresji</h4>
<div></div>
<div>Ale zaraz, o czym ja chciałem pisać? O cechach charakterystycznych książki: autorach i chaosie.</div>
<div></div>
<div>Po autorach książka odziedziczyła ciętą ripostę i trafną ironię, wiedzę i doświadczenie, mistrzowskie posługiwanie się słowem. Reszta jest dygresją. Jedną wielką dygresją &#8211; niemal nie dostrzegam treści zza tej dygresji.</div>
<div></div>
<div>Książka to zapis luźnej dyskusji obydwu panów erudytów. We wstępie tłumaczą się z książki, która jest ich wspólnym dziełem. Starają się odpowiedzieć na pytanie o co im chodzi? Głównie chodzi o rozmowę, bo to piękna aktywność. Rozmowa służy rozmawianiu. Przynajmniej tak jest napisane we wstępie.</div>
<div></div>
<div>Rozmowa dla rozmowy: źródło <b>książki o wszystkim i o niczym</b>. Książka jest niby podzielona na 9 rozdziałów poświęconych różnym tematom, ale ich tytuły i długość zostały przydzielone chyba losowo. Tematów są setki, pomieszanych i pogmatwanych. Niektóre ciągle wracają, inne znikają tak samo niespodziewanie jak się pojawiły.</div>
<div></div>
<div>Czytanie tej książki tradycyjnie, od deski do deski, trochę mnie zmęczyło. Dzisiaj kilka dni po odłożeniu książki na półkę nie potrafiłbym powiedzieć o czym <b>&#8222;Kiełbasa i sznurek&#8221;</b> faktycznie jest.</div>
<h4>Ekranizacja książki &#8211; zksiążkowanie rozmowy</h4>
<div></div>
<div>Nie twierdzę, że książka jest niskiej jakości. Wszystko co mówią autorzy jest ciekawe i wartościowe. Jedynie forma w jakiej zapoznałem się z tym co mają do powiedzenia (właśnie &#8211; do powiedzenia) nie odpowiadała mi.</div>
<div></div>
<div>Zamrożenie dyskusji na papierze wcale nie nadało jej cech słowa pisanego. Ulotna książka? To naprawdę możliwe. Próbowałem wrócić do interesujących mnie fragmentów jednak bez wypchania książki setkami zakładek jest to po prostu niewykonalne.</div>
<div></div>
<div>Gdybym całą tę książkę usłyszał w formie radiowej audycji albo telewizyjnego programu w stylu &#8222;Mówi się&#8221; z pewnością odebrałbym ją o wiele lepiej. To właśnie tam jest miejsce rozmowy według mnie.</div>
<div></div>
<div>Ekranizacje książek zazwyczaj się nam nie podobają chociaż oryginalnym książkom nie mamy nic do zarzucenia. Takie same odczucia mam w stosunku do tej zksiążkowanej rozmowy. Rozmowa dwóch erudytów powinna pozostać rozmową.</div>
<div></div>
<div>Ten eksperyment książkowy zaliczam do nieudanych. Forma ponad 300 stronicowego dialogu zdecydowanie do mnie nie przemawia.</div>
<div></div>
<div>Recenzja książki &#8222;Kiełbasa i sznurek&#8221; powstała dzięki</div>
<div><a href="http://www.agora.pl/agora/0,0.html" target="_blank" rel="nofollow"><img alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-TJRMHEdhRCU/UR-0p55xV4I/AAAAAAAAZPk/EQMwjyH33Mc/s1600/agora.jpg" border="0" /></a></div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Bralczyk Ogórek &amp;quot;Kiełbasa i sznurek&amp;quot;' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html">Bralczyk Ogórek &quot;Kiełbasa i sznurek&quot;</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/02/bralczyk-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taki jest &quot;Los człowieka&quot;?</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2013 18:23:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura rosyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Michaił Szołochow]]></category>
		<category><![CDATA[Nobliści]]></category>
		<category><![CDATA[Nowela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/taki-jest-los-czlowieka/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Los człowieka&#8221; Michaiła Szołochowa 3/6 Jaki jest los człowieka? Na to pytanie chyba miała odpowiadać recenzowana nowela Michaiła Szołochowa, radzieckiego pisarza nagrodzonego Nagrodą Nobla. Niestety odpowiedź zaciemnia, a raczej zaczerwienia propagandowy wydźwięk dzieła.     Niewątpliwie jest to klasyka literatury. Na szczęście już nieco przykurzona &#8211; według mnie słusznie. Co na to historia? [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html">Taki jest &quot;Los człowieka&quot;?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://4.bp.blogspot.com/-Xg09GZj25pE/UO71z8NZxEI/AAAAAAAAY3Q/1D_l3EIDflQ/s1600/los+czlowieka+szolochow.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-Xg09GZj25pE/UO71z8NZxEI/AAAAAAAAY3Q/1D_l3EIDflQ/s320/los+czlowieka+szolochow.jpg" width="320" height="320" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Los człowieka&#8221; Michaiła Szołochowa 3/6</h2>
<div><b>Jaki jest los człowieka? Na to pytanie chyba miała odpowiadać recenzowana nowela Michaiła Szołochowa, radzieckiego pisarza nagrodzonego Nagrodą Nobla. Niestety odpowiedź zaciemnia, a raczej zaczerwienia propagandowy wydźwięk dzieła.  </b></div>
<div><b> </b></div>
<div>Niewątpliwie jest to klasyka literatury. Na szczęście już nieco przykurzona &#8211; według mnie słusznie.</div>
<div><a name="more"></a></div>
<h3>Co na to historia?</h3>
<div></div>
<div>Książka nie wytrzymuje próby czasu z powodu historycznych przekłamań i nieścisłości. Propagandowy wydźwięk dzieła, gloryfikowanie człowieka radzieckiego przebija się na pierwszy plan. Przejmujący aspekt ludzkiej godności, tak chwalony przez innych czytelników zatracił się gdzieś w moim analizowaniu intencji autora.</div>
<div></div>
<div>Michaił Szołochow nie był ofiarą cenzury i systemu komunistycznego. Jako działacz i członek KC KPZR tworzył i wspierał komunizm. Dlatego już od samego początku niechętnie odnosiłem się do Andrieja Sokołowa, twardego radzieckiego żołnierza piszącego lakoniczne listy do żony w trosce o jej wydajność w fabryce i zgłaszającego się do niemal samobójczej misji za linią frontu.</div>
<div></div>
<div>Ostatecznie straciłem zaufanie do tego bohatera, kiedy dostał medal po powrocie z niemieckiej niewoli zamiast biletu w jedną stronę do łagru.</div>
<div></div>
<h3>Szorstki styl</h3>
<div></div>
<div>Nie czuję się człowiekiem radzieckim, więc jego losu nie utożsamiam ze swoim. Oprócz propagandy jest w tej krótkiej minipowieści wątek bardziej uniwersalny, naprawdę człowieczy. Trudno tutaj go chociaż pokrótce przybliżyć bo zaspojlerowanie krótkiej noweli to żadna sztuka.</div>
<div></div>
<div>Nie poruszyła mnie jednak ta historia z powodu lakonicznego i szorstkiego stylu wypowiedzi autora. Lektura zajęła mi niecałe 50 minut, czyli pewnie niewiele dłużej niż napisanie recenzji tej książki. W tym czasie zapoznałem się z historią niemal całego życia Sokołowa. Każde tragiczne wydarzenie, każdy punkt zwrotny i każda istotna chwila zostały skwitowane dosłownie kilkoma zdaniami. Językowi książki brak obrazowości, emocjonalności. W czasie tego szaleńczego kalejdoskopu czasami nieprawdopodobnych  zdarzeń trudno poznać bohatera, zżyć się z nim i uwierzyć w jego los.</div>
<div></div>
<div>Pewnie taki zabieg był celowy. Jakieś emocje w kontraście do reszty książki pojawiają się na ostatnich stronach. Do mnie jednak ten chwyt nie przemówił. Nie ścisnęło mnie w gardle. Nie uwierzyłem Andriejowi Sokołowowi&#8230;</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Taki jest &amp;quot;Los człowieka&amp;quot;?' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html">Taki jest &quot;Los człowieka&quot;?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/01/taki-jest-los-czlowieka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moralitet o smarkach goblina</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2013 18:24:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Dysku]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/moralitet-o-smarkach-goblina/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Niuch&#8221; Terry`ego Pratchetta 3/6 Od kiedy zacząłem blogować każde kolejne spotkanie z moją ulubioną serią, &#8222;Światem Dysku&#8222;, kończy się systematycznym spadkiem wystawianych ocen. Fani mówią, że Świat Dysku dojrzewa. Ja twierdzę, że nie wychodzi mu to na dobre.   Twórczość Pratchetta kojarzyła mi się zawsze z lekkim humorem i zjadliwą ironią. Czym dalej w [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html">Moralitet o smarkach goblina</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://1.bp.blogspot.com/-sgpgBzidS6E/UOhlSv4_V_I/AAAAAAAAY2U/D_GR1SSgtS4/s1600/niuch+pratchett+recenzja.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-sgpgBzidS6E/UOhlSv4_V_I/AAAAAAAAY2U/D_GR1SSgtS4/s320/niuch+pratchett+recenzja.jpg" width="223" height="320" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Niuch&#8221; Terry`ego Pratchetta 3/6</h2>
<div><b>Od kiedy zacząłem blogować każde kolejne spotkanie z moją ulubioną serią, &#8222;<a href="http://www.alekulturka.com/search/label/%C5%9Awiat%20Dysku" target="_blank">Światem Dysku</a>&#8222;, kończy się systematycznym spadkiem wystawianych ocen.</b> <b>Fani mówią, że Świat Dysku dojrzewa. Ja twierdzę, że nie wychodzi mu to na dobre.</b></div>
<div><b> </b></div>
<div>Twórczość Pratchetta kojarzyła mi się zawsze z lekkim humorem i zjadliwą ironią. Czym dalej w las, a raczej czym nowszy tom z serii, tym mroczniej i nudniej. Mroczniej mógłbym znieść &#8211; nudy wybaczyć nie mogę.</div>
<div><a name="more"></a></div>
<h4>Odgrzewane kotlety</h4>
<div></div>
<div>Rozumiem pragnienie autora, żeby &#8222;Świat Dysku&#8221; stał się nieco poważniejszy. W końcu ile można dowcipkować? Początkowo nawet przyklaskiwałem ważnym i gromkim tematom&#8230; Czekajcie&#8230; Tematom?</div>
<div></div>
<div>Jednemu tematowi wałkowanemu wciąż, i wciąż, i w kółko tak samo. Zgadzam się z <a href="http://www.alekulturka.com/2012/11/choroba-jest-slepa.html" target="_blank">sir Terrym Pratchettem</a>, że rasizm jest niefajny, a przedmiotowe traktowanie ludzi karygodne, ale ile można? Już dawno nauczyłem się, że wszystkie trolle, orki, wilkołaki, zombie, golemy, gobliny i inne Zgredki, chociaż brzydkie, to w głębi serduszka są naprawdę wrażliwe i w gruncie rzeczy porządni z nich ludzie.</div>
<div></div>
<h4>Moralitet zamiast opowieści o gliniarzach i złoczyńcach</h4>
<div>
<div></div>
</div>
<div>
<div>W nagłówku już zawarłem krótkie streszczenie fabuły. &#8222;Niuch&#8221; to powieść z cyklu o Straży Miejskiej Ank-Morpork i jej twardym komendancie, Samuelu Vimesie. Vimes w czasie swoich wakacji wpada na trop arystokratów uciskających goblinie plemię nie mające zbyt wielu praw na ich ziemi. Komendant postanawia przyznać pełnię praw obywatelskich tym stworzeniom uznawanym dotąd za szkodniki.</p>
<p>Powinna to być powieść pełna akcji, a tymczasem rozwija się w nieznośnie powolnym tempie. Główny złoczyńca jest tak bezbarwny i pozbawiony pazura, że nie jest w stanie wykrzesać ani odrobiny dreszczyku emocji.</p></div>
</div>
<div>
<div></div>
</div>
<div>Cały pisarski talent Pratchetta skupia się na opisywaniu spacerów po jaskiniach goblinów, które zamiast &#8211; zgodnie ze stereotypem &#8211; rozszarpać Vimesa na kawałki proszą go o pomoc. Ilość nadętych dialogów, ukradkowych łez i zachwytów nad niewyobrażalnym talentem i zmysłem artystycznym goblinów mogłyby obdzielić niejedną operę mydlaną.</div>
<div></div>
<h4>Trójka na szynach</h4>
<div></div>
<div>Przynajmniej zachowały się jakieś resztki humoru. Znajdziemy kilka śmiesznych scenek, celnych obserwacji i ironicznych nawiązań do naszej okrągłej planety. Wspominałem już, że gobliny popisują się swoim talentem i zmysłem estetycznym wykonując pojemniki na własne smarki? Tak, absurdu też trochę zostało, ale to już nie to samo&#8230;</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Moralitet o smarkach goblina' data-link='http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html">Moralitet o smarkach goblina</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2013/01/moralitet-o-smarkach-goblina.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szpady Kardynała &#8211; Pierre Devel</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Nov 2012 15:30:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Pierre Devel]]></category>
		<category><![CDATA[Przygodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/szpady-kardynala-pierre-devel/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Szpady kardynała&#8221; Pierre`a Devela 3/6 Sięgając po tę książkę oczekiwałem powieści płaszcza i szpady. Oczywiście nie zawiodłem się, niewątpliwie jest to książka przygodowa o złoczyńcach i dzielnych muszkieterach. Niestety dosyć daleko jej do klasyków gatunku i do wspominanego na okładce Aleksandra Dumasa. Dodatkowego zamieszania przysparzają elementy fantastyki, niezbyt zgrabnie wkomponowane w całość dzieła. [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html">Szpady Kardynała &#8211; Pierre Devel</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://1.bp.blogspot.com/-uuMZIa95rfM/ULfZq1lW0SI/AAAAAAAAYXw/4vkn6XzP5so/s1600/Szpady-Kardynala_Pierre-Pevel.jpg"><img class="alignleft" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-uuMZIa95rfM/ULfZq1lW0SI/AAAAAAAAYXw/4vkn6XzP5so/s320/Szpady-Kardynala_Pierre-Pevel.jpg" width="199" height="320" border="0" /></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Szpady kardynała&#8221; Pierre`a Devela 3/6</h2>
<div><b>Sięgając po tę książkę oczekiwałem powieści płaszcza i szpady. Oczywiście nie zawiodłem się, niewątpliwie jest to książka przygodowa o złoczyńcach i dzielnych muszkieterach. Niestety dosyć daleko jej do klasyków gatunku i do wspominanego na okładce Aleksandra Dumasa. Dodatkowego zamieszania przysparzają elementy fantastyki, niezbyt zgrabnie wkomponowane w całość dzieła.</b></div>
<div><b> </b></div>
<div>Książka opisuje hiszpańskich spiskowców zagrażających interesom Francji. Najbardziej zaufany współpracownik króla Francji, kardynał  Richelieu, formuje na nowo elitarny oddział muszkieterów. Szpady Kardynała stawiają się na wezwanie, by przysłużyć się Francji.</div>
<div><a name="more"></a></div>
<div>Rozpoczyna się szereg szermierczych pojedynków, gonitw konnych czy ucieczek po dachach Paryża. Jak na razie wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Niestety tutaj na arenę wkracza kiepska fantastyka. Otóż loża spiskowców to pradawny smoczy ród zdolny dysponować magią tak potężną, żeby przybierać ludzką postać. Ta potężna magia nie pomaga im nijak w pojedynkach na broń białą. Czy to potężne smoki, czy mieszańce: ich gardła zostają poderżnięte w jednakowy sposób. Nic nie różni tych postaci od zwykłych ludzi.</div>
<div></div>
<div>Koty i gołębie pocztowe zostają zamienione smokotami. Smokoty pałętają się gdzieś w większości scen i nie charakteryzują się niczym specjalnym. Nic nie różni smokotów od zwykłych zwierząt.</div>
<div></div>
<div>Magia, która jest obecna w tym świecie przejawia się tylko w scenie finałowej, kiedy rozpętuje się potężna burza kończąca przedwcześnie finałową bitwę.</div>
<div></div>
<div>To jest mój główny zarzut w tej <b>recenzji</b>. Świat fantasy jest tutaj na doczepkę. Zupełnie nie pasuje do wydarzeń i nie ma na ich ich przebieg żadnego wpływu. Zamiany wszystkich smoków na ludzi, smokotów na koty a magicznego spisku na polityczne knowowania mógłby dokonać program komputerowy nadpisując poszczególne słowa. Fabuła zupełnie by na tym nie ucierpiała.</div>
<div></div>
<div>Mój drugi zarzut jest już mniejszej wagi. To po prostu nie jest dzieło wybitne. &#8222;Szpady Kardynała&#8221; to dosyć przeciętna i niezapadająca w pamięć powieść przygodowa. Prosta, zgrabnie napisana historyjka. Akcja toczy się od jednego pojedynku na szpady do drugiego i praktycznie nic po za tym.</div>
<div></div>
<div>Myślę, że książka powinna być kierowana do młodszych czytelników. Starsi również mogą spróbować jeśli lubią książki przygodowe. Lepiej, żeby jednak nie siadali do lektury ze zbyt wielkimi wymaganiami.</div>
<div></div>
<div>Recenzja książki &#8222;Szpady Kardynała&#8221; powstała dzięki</div>
<div><a href="http://merlin.pl/" target="_blank" rel="nofollow"><img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-0GYNI80csQ0/T_GYfbQDJaI/AAAAAAAAWzQ/8jtl18PJHKk/s1600/merlin_logo.gif" border="0" /></a></div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Szpady Kardynała - Pierre Devel' data-link='http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html">Szpady Kardynała &#8211; Pierre Devel</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2012/11/szpady-kardynaa-pierre-devel.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baranek &#8211; Christopher Moore</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2012 14:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Christopher Moore]]></category>
		<category><![CDATA[Fantasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/baranek-christopher-moore/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki: 3/6Ni to pies, ni to wydra Dla lepszego obrazu książki trzeba podać pełny tytuł: &#8222;Baranek &#8211; Ewangelia wg Biffa, kumpla Chrystusa z dzieciństwa&#8221;. A dla jasności trzeba odpowiedzieć w recenzji tej książki na oczywiste pytanie: obrazi, czy nie obrazi?  Nie jest to jawna i ordynarna kpina z religii. Sam nie rozumiem zbytnio pojęcia [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html">Baranek &#8211; Christopher Moore</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<table cellpadding="0" cellspacing="0">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://4.bp.blogspot.com/-5rFxYaqzPXo/UI-FyGMY3fI/AAAAAAAAX-Q/wXOHtGZovlk/s1600/baranek-christopher-moore.jpg" imageanchor="1"><img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-5rFxYaqzPXo/UI-FyGMY3fI/AAAAAAAAX-Q/wXOHtGZovlk/s400/baranek-christopher-moore.jpg" width="257"></a></td>
</tr>
<tr>
<td>Recenzja książki: <b><span>3/6</span></b><br />Ni to pies, ni to wydra</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div><b>Dla lepszego obrazu książki trzeba podać pełny tytuł: &#8222;Baranek &#8211; Ewangelia wg Biffa, kumpla Chrystusa z dzieciństwa&#8221;. A dla jasności trzeba odpowiedzieć w recenzji tej książki na oczywiste pytanie: obrazi, czy nie obrazi? </b></div>
<div><b><br /></b></div>
<div>Nie jest to jawna i ordynarna kpina z religii. Sam nie rozumiem zbytnio pojęcia &#8222;obraza uczuć religijnych&#8221; więc nie napiszę, że właśnie to komukolwiek grozi. Obrazić mogą się konkretni ludzie, w tym przypadku Żydzi. Starotestamentowemu, mściwemu i okrutnemu Bogu dostaje się najbardziej. Jego wyznawcom z obsesją na punkcie czystości i odmawiającym sobie bekonu również.</div>
<div></div>
<div>Najprawdopodobniej co wrażliwsi Chrześcijanie poczują się nieswojo. Co prawda Chrystus został przedstawiony jako sympatyczny, inteligentny i obdarzony sporym poczuciem humoru człowiek, ale jednak czytanie o jego zainteresowaniu seksualnością może być czymś nie do przełknięcia. </div>
<div><a name="more"></a></div>
<div>Następnie trzeba odsiać ludzi spodziewających się poważnej lektury. Baranek to książka humorystyczna. Judea i tereny odwiedzane przez Joshue przypominają Świat Dysku Pratchetta. Inspiracja &#8222;Żywotem Briana&#8221; jest bardzo widoczna. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Moore to nie Pratchett ani nie Pythoni.</div>
<div></div>
<div>Jeżeli nie przesiało Was żadne sito możecie czytać dalej <img src="http://www.alekulturka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" /> </p>
<p>Baranek opowiada historię Jezusa z perspektywy jego najlepszego kumpla Biffa. Opiera się na koncepcie, że chociaż Jezus wie o swojej misji to jednak zupełnie nie wie jak się do niej zabrać. Jego Ojciec kontaktuje się z nim tylko za pośrednictwem niezbyt kompetentnego anioła zdolnego spóźnić się dziesięć lat na wyznaczone zwiastowanie.</p>
<p>Przez pierwsze lata życia Jezus będzie uczył się wskrzeszać jaszczurki (od czegoś trzeba zacząć) i obserwował życie swojej małej wiejskiej społeczności. To tutaj zaobserwuje pewne absurdy starotestamentowej wizji Boga. To zdecydowanie najlepsza część książki, dobrze napisana, spójna i sensowna. <b>Christopher Moore</b> wiernie oddał realia życia żydowskich społeczności pod rzymskim protektoratem.</p>
<p>Dlatego przejście do kolejnej części może wiązać się ze sporym szokiem. Wiedziałem, że to książka fantastyczna więc 200 letni magowie i walki z demonami mnie nie zdziwiły, ale skąd buddyjski klasztor i nauka kung fu przynajmniej kilkaset lat przed ich faktycznym zaistnieniem? Autor w posłowiu wyjaśnił swoją zabawę faktami historycznymi, ale według mnie przyzwyczajenie czytelnika do jako takiej wierności realiom i zrujnowanie tego poczucia kilkadziesiąt stron później to nienajlepszy pomysł.</p>
<p>W końcu część trzecia, czyli inne spojrzenie na wydarzenia znane nam z ewangelii. Miałem wrażenie, że Judea z pierwszej i trzeciej części to dwa różne światy. Przede wszystkim część ostatnia jest najkrótsza i pisana z pewną rezerwą. Co prawda żadna granica według mnie nie została przekroczona, ale z powodu asekuranctwa historii brakuje pazura. Jedyne elementy humorystyczne to przerysowanie znanych nam postaci: Jan chrzciciel podtapia swoich wiernych nie zawsze przekonanych do chrztu a apostołowie to zgraja niezbyt sympatycznych wieśniaków.</p>
<p>Ani to mądre, ani odkrywcze, ani obrazoburcze. Trochę nijakie, za to w większości zabawne i dobrze napisane. Dobre czytadło, ale nic więcej.</p></div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Baranek - Christopher Moore' data-link='http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html">Baranek &#8211; Christopher Moore</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2012/10/baranek-christopher-moore.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szósta trzydzieści dziewięć &#8211; Marceli Frączek</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Oct 2012 14:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Marceli Frączek]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki: 3+/6Pocztówki z życia. Okładka sugeruje nastrój Tak jak obiecywałem kilka dni temu blog skręca w nieco inne rejony dzięki mojej nowej zabawce &#8211; czytnikowi ebooków. Niedawno czytaliście recenzję klasyki, która poszła na pierwszy ogień. Dzisiaj przedstawiam zbiór opowiadań &#8222;Szósta trzydzieści dziewięć&#8221; autorstwa Marcelego Frączka. Internauci najprawdopodobniej znają go jako Radara piszącego blogi Fast [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html">Szósta trzydzieści dziewięć &#8211; Marceli Frączek</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<table cellpadding="0" cellspacing="0">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://4.bp.blogspot.com/-25i74269faY/UIjaUmLQVvI/AAAAAAAAX7Y/RornogCrXmE/s1600/639+szista+trzydziesci+dziewiec+ksiazka+radara.jpg" imageanchor="1"><img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-25i74269faY/UIjaUmLQVvI/AAAAAAAAX7Y/RornogCrXmE/s400/639+szista+trzydziesci+dziewiec+ksiazka+radara.jpg" width="301"></a></td>
</tr>
<tr>
<td>Recenzja książki: <b><span>3+/6</span></b><br />Pocztówki z życia. Okładka sugeruje nastrój</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div><b>Tak jak obiecywałem kilka dni temu blog skręca w nieco inne rejony dzięki mojej nowej zabawce &#8211; czytnikowi ebooków. Niedawno czytaliście <a href="http://ksiazki-recenzja.blogspot.com/2012/10/folwark-zwierzecy-george-orwell.html" target="_blank">recenzję klasyki</a>, która poszła na pierwszy ogień. Dzisiaj przedstawiam zbiór opowiadań &#8222;Szósta trzydzieści dziewięć&#8221; autorstwa Marcelego Frączka. Internauci najprawdopodobniej znają go jako Radara piszącego blogi <a href="http://fastfoodeaters.blogspot.com/" target="_blank">Fast Food Eaters</a> i <a href="http://www.terazpiwo.blogspot.com/" target="_blank">Teraz piwo</a>. </b></div>
<div><b><br /></b></div>
<div>Jak to zwykle bywa ze zbiorami opowiadań całość prezentuje zróżnicowany poziom. Cechą wspólną jest  opisywanie jakiegoś urywka rzeczywistości. Opowiadania Radara są jak pocztówki, krótkie i treściwe. Teksty są mocne, dosadne, ale nie epatują wulgarnością na siłę. Tematy są takie a nie inne, więc i trudno spodziewać się ugłaskiwania tekstu.</div>
<div></div>
<div>Nie wiem czy taki był zamiar, ale dostrzegłem bardzo dużą inspirację filmami Marka Koterskiego. Bohaterowie aż trzech opowiadań bardzo przypominają Adasia Miauczyńskiego: prowadzą beznadziejne życie, borykają się ze swoimi nerwicami i lękami,  sfrustrowani i przegrani. W innych opowiadaniach również widać szarość zwykłej egzystencji.</div>
<div></div>
<p><a name="more"></a></p>
<div>Nie jest to lektura łatwa i przyjemna. Bohaterowie zazwyczaj mają problemy w relacjach z kobietami i w sferze seksualnej. Próba gwałtu, sesje erotyczne, onanizm. Odpycha Cię taka tematyka? Ostrzegałem.</div>
<div></div>
<div>Nie spodobały mi się wtrącenia fantastyczne, oniryczne. Według mnie autorowi o wiele lepiej wychodzi pisanie wspomnianych pocztówek, realistycznego ukazania szarej rzeczywistości. Zupełnie nie zrozumiałem opowiadania o psie. Też nie miał lekko w życiu, ale &#8222;Dzień świra&#8221; w zwierzęcym wydaniu zupełnie do mnie nie przemówił.</div>
<div></div>
<div>Z siedmiu zaprezentowanych opowiadań bardzo zapadły w pamięć trzy. Te o zwykłych ludziach i ich problemach. Przykładowo historie sfrustrowanego trzydziestolatka, samotnego, uzależnionego od internetu i podniet w autobusie czy biednej polskiej dziewczyny, która nie zdała matury i szukała lepszego życia na zachodzie. Te  teksty zapadają w pamięć. Opowiadanie o wojsku było dosyć przeciętne. Nie tak trafne i mocne jak najlepsza trójka.</div>
<div></div>
<div>Niech za przykład opowiadania przekombinowanego posłuży &#8222;Egzamin&#8221;. Tytułowa czynność trwa w najlepsze przez cały dzień pomimo szalejącej wokół uniwersytetu powodzi. Ten dziwny dzień kończy się wspólną imprezą na pięterku pomimo wcześniejszego pobicia egzaminatora. Pomiędzy studentami kręci się postać policjanta-kota. Nie dopatrzyłem się tutaj zbyt dużo sensu i chwalonej wcześniej trafności obserwacji. Tekst odstaje bardzo na tle opowiadań utrzymanych w zupełnie innej stylistyce. Być może dodanie jakiejś puenty lub zdecydowanie się na pchnięcie opowiadania ku fantastyce byłoby lepszym rozwiązaniem.</div>
<div></div>
<div>Jeśli chodzi o technikalia to ebookowi bardzo brakuje spisu treści i justowania tekstu.</div>
<div></div>
<div>Sięgaj śmiało po zbiór opowiadań<b> &#8222;Szósta trzydzieści dziewięć&#8221;</b> jeśli lubisz mocną prozę, prawdziwe życie i nie boisz się dosadnego słownictwa. Odrobina wyrozumiałości dla debiutującego pisarza mile wskazana. Niestety kilka opowiadań nie przypadło mi do gustu więc zgodnie z moimi zasadami oceniania recenzja kończy się wystawieniem trójki. Plusik za to, że na szczęście teksty nad którymi się pastwiłem w recenzji są najkrótsze w całym zbiorze. &#8222;Suka&#8221; to wręcz kilka stron i szybko o tym opowiadaniu zapomniałem. To co autorowi wychodzi najlepiej zostało rozbudowane i stanowi główną treść książki.</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Szósta trzydzieści dziewięć - Marceli Frączek' data-link='http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html">Szósta trzydzieści dziewięć &#8211; Marceli Frączek</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2012/10/szosta-trzydziesci-dziewiec-marceli-fraczek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żmija &#8211; Andrzej Sapkowski</title>
		<link>http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html</link>
		<comments>http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Aug 2012 13:34:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Dłużeń]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[3/6]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Fantasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.alekulturka.com/uncategorized/zmija-andrzej-sapkowski/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Recenzja książki &#8222;Żmija&#8221; Andrzeja Sapkowskiego 3/6Wątek fantastyczny jest&#8230; słaby. Czy to książka fantasy, historyczna, a może paradokument? Każda po trochu a w efekcie żadna do końca. &#8222;Żmija&#8221; Andrzeja Sapkowskiego to książka trudna do zdefiniowania. Czy jednak warto po nią sięgnąć? Pierwsze strony przypominają książkę wojenną. Opisują jedną z wielu potyczek jaką stoczyli sowieccy żołnierze z [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html">Żmija &#8211; Andrzej Sapkowski</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://3.bp.blogspot.com/-NZuHupfgaio/UECtqRj3-fI/AAAAAAAAXK0/FnUkbnx6fJE/s1600/zmija+sapkowski+recenzja.JPG" imageanchor="1"><br /></a><a href="http://3.bp.blogspot.com/-NZuHupfgaio/UECtqRj3-fI/AAAAAAAAXK0/FnUkbnx6fJE/s1600/zmija+sapkowski+recenzja.JPG" imageanchor="1"></a></div>
<h2>Recenzja książki &#8222;Żmija&#8221; Andrzeja Sapkowskiego</h2>
<div></div>
<table cellpadding="0" cellspacing="0">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://3.bp.blogspot.com/-NZuHupfgaio/UECtqRj3-fI/AAAAAAAAXK0/FnUkbnx6fJE/s1600/zmija+sapkowski+recenzja.JPG" imageanchor="1"><img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-NZuHupfgaio/UECtqRj3-fI/AAAAAAAAXK0/FnUkbnx6fJE/s400/zmija+sapkowski+recenzja.JPG" width="251"></a></td>
</tr>
<tr>
<td><span><b>3/6</b></span><br />Wątek fantastyczny jest&#8230; słaby.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div><b><br /></b><b>Czy to książka fantasy, historyczna, a może paradokument? Każda po trochu a w efekcie żadna do końca. &#8222;Żmija&#8221; Andrzeja Sapkowskiego to książka trudna do zdefiniowania. Czy jednak warto po nią sięgnąć?</b></div>
<div><b></b><br /><b></b></div>
<div>Pierwsze strony przypominają książkę wojenną. Opisują jedną z wielu potyczek jaką stoczyli sowieccy żołnierze z afgańskimi mudżahedinami w czasie inwazji ZSRR na ten kraj w latach 80` zeszłego wieku. Poznajemy wtedy głównego bohatera, Pawła Lewarta. </div>
<div></div>
<div>Lewart jest zwykłym żołnierzem. Boi się tak jak wszyscy, wypełnia rozkazy, ma wątpliwości i tęskni za bliskimi, popełnia błędy, cierpi, pije a w końcu nawet bierze heroinę jak wszyscy w okół. Wydaje się, że taki był pierwotny pomysł na książkę. Opisanie człowieka na wojnie, tego co dzieje się z jego psychiką. Przybliżenie smutnej i strasznej rzeczywistości, śmierdzących okopów, kiepskiego zaopatrzenia, strachu, dłużących się okresów złowieszczego wyczekiwania przedzielanych krótkimi okresami brutalnych potyczek. Pomysł jak najbardziej ciekawy i godny uwagi. Być może wyszłoby z tego dobre opowiadanie, bo książka o siedzeniu w bunkrze to nieco karkołomny pomysł.</div>
<div><a name="more"></a></div>
<div>Zapewne z braku materiału na 200 stron książki Lewart jest jasnowidzem, spotykającym na swojej drodze mityczną żmiję, podróżuje w czasie a jak już wraca na posterunek w zawszonym okopie dyskutuje z kompanami żołdakami o polityce i filozofii.  </div>
<div></div>
<div>Zapewne zabrzmi to absurdalnie, ale wątek fantastyczny jest&#8230; kiepski, bardzo kiepski. Jasnowidztwo Lewarta nie wnosi nic oprócz tego, że po prostu udaje mu się przeżyć każdą strzelaninę.</div>
<div></div>
<div>Natomiast spotkania z hipnotyzującą żmiją opisują innymi słowami to co znamy z części realistycznej: ponurą wojenną rzeczywistość tylko, że w czasach Aleksandra albo wojny brytyjsko-afgańskiej.  Opisy dawnych potyczek i gierek politycznych w wizjach Lewarta wprowadzają zamieszanie a przekaz książki bez nich byłby równie jasno czytelny: Afganistan to pionek na arenie wielkiej polityki. Interesy potężnych sąsiadów od dawna ścierały się właśnie na tej niegościnnej ale pełnej naturalnych bogactw ziemi. Wielu próbowało i pomimo przewagi w sprzęcie i wyszkoleniu połamali sobie zęby na twardych wojownikach znających swój kraj i walczących w jego obronie.</div>
<div></div>
<div>Książka jako całość jest dosyć ciężka w odbiorze. Z pewnością nie uznałbym tego za wadę gdyby to wynikało tylko z wojennej tematyki. Myślę, że o nie da się w lekki sposób opisać uczuć targających żołnierzem na froncie, żyjącym w ciągłym stresie i w spartańskich warunkach. </div>
<div></div>
<div>Niestety trudność wynika z zastosowanego języka i bardzo szczegółowych opisów. Ciągle dowiadujemy się z jakiej broni strzelają i zostają postrzeleni bohaterowie, co przejeżdża drogą i przelatuje nad głowami, nawet zaznajamiamy się skąd pochodzą walające się pod nogami śmieci, wymieniane z nazwy są wszystkie bombardowane wioski. Większość żołnierzy mówi dziwnym polsko-rosyjsko-grypsersko-gwarowym językiem, co nie przeszkadza czasami operować cytatami z Orwella i dyskutować o polityce. Kontrast dla przekleństw i urwanych kończyn stanowią z pewnością opisy miejscowych legend i wierzeń na temat węży.</div>
<div></div>
<div>Według mnie książka &#8222;Żmija&#8221; jest bardzo nierówna. Ciekawa, realistyczne opowiadanie wojenne zostało na siłę przerobione na powieść fantasy. W efekcie otrzymaliśmy coś co trudno zakwalifikować do którejkolwiek kategorii i jako całość nie prezentuje spójnego, dobrego poziomu. Recenzja kończy się wystawieniem trójki za ciekawy pomysł i częściowe wykonanie. Być może to zabrzmi jak absurd, ale fantastyczna część książki Sapkowskiego może zostać ominięta bez wyrzutów sumienia.</p>
<div>Recenzje znajdziecie również w zaprzyjaźnionym <a href="http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2012/08/01-zmija-andrzej-sapkowski-recenzja.html" target="_blank">Magicznym Świecie Książek</a></div>
<div><a href="http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/" target="_blank"><img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-uMSbw6kde64/UDSsMCpeeEI/AAAAAAAAXHk/gBzkkozWVeU/s1600/MK.jpg"></a></div>
</div>
<div class='shareaholic-canvas' data-app-id='4883703' data-app='share_buttons' data-title='Żmija - Andrzej Sapkowski' data-link='http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html' data-summary=''></div><p>The post <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html">Żmija &#8211; Andrzej Sapkowski</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://www.alekulturka.com">AleKulturka</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.alekulturka.com/2012/08/zmija-andrzej-sapkowski.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
